ŚRODA, 22 MAJA 2019

Burberry wolne od futer. Pomogła Meghan Markle?

Zdjęcia: Agencja FotoIP

Burberry po fali krytyki wykonało kolejny ruch w stronę ochrony środowiska i praw zwierząt. Poza decyzją o nie niszczeniu niesprzedanych ubrań, w kolekcjach marki nie będzie już propozycji wykonanych z naturalnych futer.

 

Tylko w tym roku zdecydowano o utylizacji niesprzedanych ubrań o wartości 38$ dolarów. Po fali krytyki z jaką marka się spotkała, podjęto decyzję o zaprzestaniu tego procederu. Kolejnym preoekologicznym krokiem jest rezygnacja z wykorzystywania naturalnych futer. W Burberry powstał oddział o nazwie " Burberry Material Futures Research Group" mający za zadanie wynaleźć nowe, innowacyjne tkaniny.

Można przypuszczać, że wpływ na tą decyzję miała nie tylko fala krytyki ale także postawa księżnej Meghan Markle. Żona księcia Harry'ego znana jest z niechęci do futer, a Burberry to firma od lat związana z brytyjską rodziną królewską.


Z wykorzystywania naturalnych futer zrezygnowały już takie marki jak m.in. versace, Gucci, Giorgio Armani, Michael Kors, Diesel i Hugo Boss, Zara, H&M oraz poskie Mohito, Reserved, Cropp, House, Sinsay. Ze sprzedaży naturalnych futer zrezygnował także sklep Net-a-Porter i polska platforma Showroom.  W sumie do programu Fur Free Retailer (Sklepy Wolne od Futer) dołączyło już 927 firm na świecie. 

Jedną z marek, które wciąż nie podjęły tej decyzji jest włoska Prada. Organizacje prozwierzęce rozpoczęły w związku z tym kampanię, która będzie miała miejsce podczas tygodni mody w Nowym Jorku, Mediolanie i Paryżu. 



KEYWORDS
plotki gwiazdy zdjęcia

KOMENTARZE




WYŚLIJ

szukaj

GO!

Newsletter

GO!
-->